środa, 28 czerwca 2017

Guild Hounds

Ogary Gildii. Cztery dobermany, które są znakomitym dodatkiem do każdej ekipy w świecie Malifaux. Świetnie się uzupełniają z Luną z drużyny Lucasa McCabe'a a mogą być użyteczne również dla członków pozostałych frakcji, jak Arcanists czy Neverborn. Podstawki zrobiłem za pomocą rolki Small Bricks firmy Green Stuff, którą zakupiłem niedawno do testów. O rolkach tych pisał już swego czasu Dhil Morgan w artykule na blogu Abiger Industry - 8 miesięcy zbierałem się na zakup aż w końcu nadarzyła się okazja;) Generalnie jestem zadowolony z takiego wynalazku. W ciągu kilku dni przedstawię kolejne figurki z podstawkami robionymi tą rolką. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

niedziela, 25 czerwca 2017

Tła pod zdjęcia / Photo backgrounds

Jakiś czas temu za pomocą aplikacji GIMP wykonałem kilka teł pod zdjęcia. Powód był prozaiczny - czarnoszara kartka ze sklepu plastycznego stawała się już nudna a profesjonalne tła pod fotografie straszenie drogie. Teraz tła udostępniam każdemu kto chciałby ich używać w swoim warsztacie. Możecie je ściągać, do woli modyfikować i udostępniać dalej. Dostępne z pozycji tego posta jak i z podstrony Pliki, gdzie będą wisiały po wsze czasy.


Feel free to download below photo backgrounds and use them as you will. You can modify them and share further. Enjoy !



A poniżej kilka przykładów użycia owych teł w moim warsztacie. Sam wydrukowałem je na drukarce atramentowej w formacie A3 na najcieńszym papierze jaki był dostępny bo im grubszy tym bardziej odbijał światło lamp w moim namiocie bezcieniowym. 
Te same figurki - różne tła:







poniedziałek, 22 maja 2017

VIII Festiwal Modelarski w Olsztynie 2017 - fotorelacja

W dniach 20-21 maja w Olsztynie odbył się VIII. Festiwal Modelarski. Jest to przede wszystkim festiwal modeli redukcyjnych z jedną kategorią przeznaczoną dla modeli Fantasy. W poprzednim roku w obliczu dużej ilości dioram fantasy stworzono dla nich oddzielną kategorię, lecz tego maja dioram było niewiele, wobec tego trafiły do wspólnego koszyka razem z modelami redukcyjnymi. W ten oto sposób, konkurując między innymi z klimatami drugo-wojennymi, moja diorama King's Woods zdobyła wyróżnienie. W kategorii Fantasy natomiast zaszczyt ten przypadł między innymi mojej drużynie Operation Icestorm Nomads na wystawowej podstawce. Na imprezie pokazano blisko 200 modeli i rozdano prawie 70 wyróżnień. Przypomnę, że w 2016 roku modeli redukcyjnych na olsztyńskim festiwalu było prawie 400 a wcześniej nawet 500. Spadek w tym, jak i poprzednim roku, spowodowany jest (chyba) tym, że dokładnie w tych samych dniach organizowany jest Międzynarodowy Konkurs-Wystawa modeli redukcyjnych w niedalekim Wilnie, który moim zdaniem zabiera coraz więcej modelarzy z "pobliskich" konkursów. Mam nadzieję, że w kolejnym roku wybrany zostanie inny termin olsztyńskiego festiwalu, tak aby nie konkurować z naprawdę sprawnie organizowanym i dużym konkursem modelarskim tuż obok naszej północnej granicy.

Tymczasem zapraszam na krótką fotorelację z olsztyńskiego festiwalu modelarskiego, na którą składają się co ciekawsze z moich ujęć.

czwartek, 18 maja 2017

Wolsung - Cele misji, Obiekty

Figurkowy Karnawał Blogowy ed. XXXIII. - Robimy rzeczy z innych rzeczy

Dziadu z Lasu i jego majowy temat Figurkowego Karnawału Blogowego to "Robimy rzeczy z innych rzeczy". Ergo  - robimy coś modelarskiego/figurkowego/makietowego używając materiałów nie przeznaczonych do modelarstwa.
Oto moje cele/obiekty misji zrobione na potrzeby gry Wolsung SSG. Według podręcznika celami misji mogą być obiekty jak mistyczne urządzenia, tajemnicze pakunki albo uśpiony golem. Wszystko w steampunkowym klimacie. Wykonałem 6 takich obiektów - 5 tajemniczych maszyn oraz jednego uśpionego golema. Maszyny wykonałem z: drutów, plastikowych elementów do mebli, zaślepek na półki, balsy, śrubek, nakrętek, nakładek, elementów elektroniki, metalowych kulek, zębatki od zegarka oraz siateczki nie wiadomo skąd pochodzącej. Jedyny element figurkowy to podstawka ale co tam - nadal mieści się w temacie FKB ;)
Natomiast golema zrobiłem z samych bitsów: głowa od żołnierza Khadoru z Warmachine, beczka po Ograch od GW, noga po trąbce muzyka z Tomb Kings, ręce po Draidzie z Wood Elves oraz Krasnoluda od Mantica.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

sobota, 13 maja 2017

Teren do Infinity - antena, terminale, konsole

I na razie to ostatni post nt moich terenów do Infinity. Dziś przedstawiam konstrukcje, będące celami w misjach. Antena (czy też wieża komunikacyjna) oraz 4 terminale/konsole. Grając w systemie YAMS trudno obejść brak tych urządzeń na polu bitwy. Antenę trzeba wysadzić bądź uruchomić, konsole służą do kradzieży danych, sabotowania urządzeń czy wgrywania wirusów w system wroga. Antena to balsowe patyczki plus druciki jako kable i zaślepki do szafek jako talerze. W środku przymocowałem dużą, metalową nakładkę, która służy za stabilizator konstrukcji, gdyż ta była lekka i podejrzewałem, że mogą być trudności z utrzymaniem jej w jednym miejscu na stole. Podobnie postąpiłem z terminalami. Wykonane z balsy i wykałaczek były bardzo leciutkie, więc musiałem je czymś obciążyć. Padło na nieźle komponujące się z całością metalowe łączniki do półek. Dodatkowo przyozdobiłem je drucikami i całość jest teraz niezwykle stabilna.

Zobacz poprzednie wpisy na temat terenów do Infinity:
Teren do Infinity - apartamenty, magazyny
Teren do Infinity - budynki przemysłowe
Teren do Infinity - mury, skrzynie, kładki

Przy najbliższej grze spróbuję nie zapomnieć pstryknąć zdjęcia całego stołu, razem z drzewkami i kartonowymi kontenerami. Powinno wyglądać nieźle :)

Zdjęcia w rozwinięciu posta.

piątek, 12 maja 2017

Teren do Infinity - mury, skrzynie, kładki

Murki, skrzynie i kładki - czyli pomniejsze tereny do mojego stołu Infinity. Murków zrobiłem 5. Są z balsy 5mm i 'udekorowałem' je wypraskami z gry planszowej. Te same wypraski posłużyły mi za barierki na 2 kładkach (których to kładek mam w sumie 3). Skrzynie to bardzo prosta konstrukcja, niekiedy nawet niedokładna ale swoją rolę na stole wykonują bardzo dobrze. Takich skrzyneczek zrobiłem ponad 20.

Zobacz poprzednie wpisy na temat terenów do Infinity:
Teren do Infinity - apartamenty, magazyny
Teren do Infinity - budynki przemysłowe

Zdjęcia w rozwinięciu posta.

czwartek, 11 maja 2017

Teren do Infinity - budynki przemysłowe

Dziś 4 budynki przemysłowe jakie wykonałem do moich potyczek w świecie Infinity. Pierwszy z nich to zwykły hangar. Kolejny, do budowy którego wykorzystałem tubki po tabletkach, nazwałbym przepompownią albo rozdzielnią (gazów, płynów czy czegokolwiek co na koloni górniczej można robić). Ostatnie dwie konstrukcje to stare, ale nadal spełniające swoją rolę, silosy. Wykonałem je z tekturowych tub. A z kolei barierki na nich to zwykłe wypraski kartonowe z gry planszowej.

Zobacz poprzedni wpis na temat terenów do Infinity:
Teren do Infinity - apartamenty, magazyny

Zdjęcia budynków w rozwinięciu posta.

środa, 10 maja 2017

Teren do Infinity - apartamenty, magazyny

Wcześniej na blogu przedstawiłem moje wykonane z balsy tereny do gry Infinity, kiedy były jeszcze w stanie surowym (Teren do Infinity - WiP). Dziś i w następnych dniach opublikuję studyjne zdjęcia pomalowanych budynków. Pierwsze będą konstrukcje, które z racji braku lepszej nazwy, określę jako apartamenty i magazyny. Wszystkie budynki utrzymałem w klimacie starej, lecz nadal funkcjonującej kolonii górniczej, gdzieś na obrzeżach świata Infinity.
4 budynki: jeden duży, służący za magazyn bądź mieszkanie do którego środka można wejść postaciami; 2 mniejsze magazyny; i ostatni, najmniejszy budynek, będący raczej przeszkadzająką czy też podwyższeniem na polu bitwy.
Każdy z tych jak i następnych budynków terenu ma swoje unikatowe oznaczenie (numer) aby mi i mojemu oponentowi łatwiej było oznaczyć cele misji (jeśli owy budynek takim będzie) podczas potyczek.

Zdjęcia budynków w rozwinięciu posta.

niedziela, 30 kwietnia 2017

Czyszczę szafę - Odrzucony

Figurkowy Karnawał Blogowy ed. XXXII. - Wybrany i Odrzucony
Część trzecia: Odrzucony

Więc której figurki już nie pomaluję spośród tych przedstawionych w pierwszej części obecnego karnawału blogowego

Polscy Górale do Ogniem i Mieczem. Jak wpadły w moje ręce tak już leżą sobie w blistrze od kilku miesięcy nietknięte. Historią się interesuję ale nie grami 15mm. I nie to, że moje pędzelki nie tkną ich w najbliższym roku - one w ogóle nie doczekają się mojego zainteresowania. Stąd ten blister jest definitywnie odrzucony.


Zdecydowanie na odstawkę idą też Obserwatorzy Ścieżek, czyli V.-edycyjne Leśne Elfy do Warhammer. Jednego z nich pomalowałem (oldschool Waywatcher), dwa zostały i będą się kurzyć w szafie. Rzeźba jest nawet ok ale ponowne ich pomalowanie (bo to klony są) nie wchodzi w rachubę.


Nie dość, że i tak nie grzeszyłem ilością niepomalowanych figurek w szafie to na dodatek stwierdzam, że większość z tych, które zostały mi po pomalowaniu Wybranej figurki Sivgald the Magnificent, odrzucam i nie pomaluję nigdy. 
...A że naprawdę szkoda aby te figurki się marnowały, kurzyły i zajmowały mi miejsce w szafie to zdecydowałem, że powinny zmienić właściciela, który zrobi z nimi porządek ! Figurki, zgodnie z tematem karnawału, odrzucam. Jeśli, drogi czytelniku/blogerze/miłośniku Ogniem i Mieczem/Warhammera V. ed., jesteś zainteresowany którąś z tych figurek to napisz to w komentarzu. Oddam w prezencie (i wyślę pocztą) pierwszemu kto będzie chciał :) ! Niech ktoś tchnie w nie życie !

czwartek, 27 kwietnia 2017

Chaos Lord of Slaanesh

Figurkowy Karnawał Blogowy ed. XXXII. - Wybrany i Odrzucony
Część druga: Wybrany

Kontynuując zabawę w XXXII. Figurkowym Karnawale Blogowym rozpoczętą tutaj, przedstawiam moją wybraną figurkę - Sigvald the Magnificent, a raczej już Chaos Lord of Slaanesh. Jedna z wielu figurek starego Warhammer FB zaadoptowanych do Warhammer Age of Sigmar pod nową nazwą. Figurka unikatowa bo jeszcze miesiąc temu widziałem ją w standardowej ofercie na stronie GW, teraz już 'out of stock'. Na stronie FB pozwoliłem sobie upublicznić zdjęcia z moich codziennych sesji nad tą figurką co było dla mnie swego rodzaju mobilizacją aby każdego dnia zagospodarować tę godzinkę na Sigvalda i go w końcu skończyć. Udało się w 5 dni. Ale gdyby nie obecny temat FKB to ta figurka najpewniej nadal kurzyłaby się u mnie kolejne kilka miesięcy na półce.
Już niedługo wpis o Odrzuconym, tymczasem oto mój Wybraniec:

sobota, 22 kwietnia 2017

Teren do Infinity - wip

Pozwolę sobie przedstawić to nad czym pracowałem kilkanaście wieczorków a co teraz oczekuje na pomalowanie. Są to tereny przede wszystkim do gry Infinity, ale jeśli nie użyję zbyt futurystycznych malowideł na budynkach to i z powodzeniem będzie służyć do zabaw ze steampunkowym Wolsungiem. Wszystko wykonałem z metrowych deseczek balsy o grubości 3mm i szerokość 10 cm. Takich deseczek było 3 więc biorąc pod uwagę dwie tubki Wikolu jakie poszły na sklejenie tych budyneczków i scenerii to koszt całego przedsięwzięcia zamknął się w kwocie ... 20 PLN. Gdzieniegdzie użyłem wyprasek z gry planszowej jako barierek, tudzież jako urozmaicenie ścianki murków. Silosy to resztki tekturowej tuby. Wykorzystałem też wszystkie kwadratowe podstawki od Warhammera jakie miałem do zrobienia czerpni naziemnych. Na zdjęciach są już pomalowane skrzynie (również z balsy) oraz kontenery, których z powodzeniem używałem już od jakiegoś czasu podczas wszelakich gier. Kontenery są jednak już papierowymi kartonikami z nadrukiem z oficjalnej strony gry Infinity. Są tak fajne, że nie będę robił ich balsowych odpowiedników. Swego czasu wydrukowałem 18 takich kontenerów na sztywnym papierze co kosztowało mnie dokładnie 18 PLN w punkcie xero.
Budynki są modularne - każdy mniejszy można postawić na dach większego robiąc piętra. Największy budynek ma otwierane drzwi na zawiasach i można do niego wejść figurkami oraz poruszać się nimi bezproblemowo poprzez zdejmowany dach.








To teraz malowanie ! :) Jeszcze nie zdecydowałem się na główny kolor całości. W moim zamyśle ma to być małe miasteczko/fabryka gdzieś na rubieżach świata Infinity, na planecie którą mało kto się interesuje, ale jednak będącą punktem zapalnym stron konfliktu. Miejscem, które nie do końca jest częścią super nowoczesnego społeczeństwa w jakim żyją żołnierze PanOceanii, ALEPH, Yu Jing. Ale bojownicy Ariadny, Haqqislamu czy Nomadów powinni czuć się tutaj swobodnie :)

wtorek, 18 kwietnia 2017

Chaos in the Old World box organizer insert

Uboczny efekt mojej pracy z balsą, którym to się z Wami podzielę. W zapale pracy nad makietami postanowiłem zrobić sobie organizer dla gry planszowej Chaos w Starym Świecie i jej dodatku Rogaty Szczur. Wyjmowane moduły, gdzie każdy element gry ma swoje miejsce i jest od razu gotowy do użycia przez graczy pomaga w szybkim rozstawieniu i rozpoczęciu zabawy. W sumie świetna sprawa choć raczej dla miłośników porządku, którzy tak jak ja nie lubią jak wszystko bezwiednie wala się po pudełku w kilkudziesięciu woreczkach strunowych a przed rozpoczęciem gry trzeba wszystko rozdzielać, układać. A tak można od razu zacząć turlać kostki ;)
Wykonane z balsy 5mm i 3mm. Pomalowane lakierami kolorowymi w sprayu i na końcu jeszcze pociągnięte Nitrolakiem (lakier do parkietu).




poniedziałek, 10 kwietnia 2017

WiP'owska półeczka

Figurkowy Karnawał Blogowy ed. XXXII. - Wybrany i Odrzucony
Część pierwsza : Legion

XXXII. FKB to Gervaz i zaproponowany przez niego na jego blogu Bitewniakowe Pogranicza temat: Wybrany i Odrzucony. Co ciekawe, tym razem figurkowy karnawał blogowy będzie miał aż trzy rozdziały: Legion, Wybrany, Odrzucony. W skrócie ? W pierwszym poście umieszczamy zdjęcia wszystkich swoich niepomalowanych/niedokończonych figurek jakie zalegają nam w szafie, szufladach, piwnicy. W drugim wpisie wybieramy z tej kupki jedną figurkę, bierzemy się do roboty i przedstawiamy jej finalny wygląd. Trzeci rozdział to refleksja na temat tej figurki, której z naszej kolekcji na pewno nie połechtamy pędzlem w ciągu najbliższego roku.

Kilka razy wspominałem na blogu przy okazji różnych wpisów, że nie kupuję już figurek i tylko wyczekuję, kiedy w końcu pomaluję wszystko co mam w szafie i wtedy zacznę iść dalej. Przy okazji tego FKB zauważyłem, że tak naprawdę mam w szafie więcej figurek niż się do tego przyznawałem. Po prostu te o których zapomniałem miały iść na oddanie albo sprzedanie a zawieruszyły się gdzieś w pudełkach i się łomocą. I tak wielu na pewno się zdziwi, że mam dosłownie w całym mym domu jedynie tyle niepomalowanych figurek ile widzicie na tym zdjęciu:



Od lewej: 4x Orki do wesołego paćkania dla mojej córki, oddział Górali z Ogniem i Mieczem, 2x metalowe Waywatchers z 1996 roku, jeden Sigmaryta, Piękny Sigvald oraz Slaughterpriest z White Dwarfa. Tak wygląda moja półeczka WiPowska. Zazwyczaj jest na niej kilkanaście spodkładowanych figurek czekających na swoją kolej ale obecnie jedynie Sigvald jest w czarnej farbie, i to już od kilku miesięcy. Przed zdjęciem nawet go odkurzyłem (sic!). Ostatnie tygodnie to prace z balsą i robienie makiet zarówno do Wolsunga jak i Infinity - najbardziej na prawo widzicie sklejony już parterowy budynek. Reszta pomalowanych albo oczekujących na to elementów terenu jest na innej mojej szafie - do zobaczenia wkrótce na tym blogu.

W drugiej części przedstawię figurkę, którą wybrałem, choć wybór jest raczej oczywisty ;)

sobota, 25 marca 2017

Canoness Veridyan

Warhammer 40k znów zawitał na Krypcie Królów. Tym razem jest to figurka Canoness Veridyan w mojej interpretacji, czyli jako Red Lady. Kolory armijne frakcji Adepta Sororitas są aż nadto suche i nieatrakcyjne, że zdecydowałem się przybrać tę postać w czerwony kombinezon zamiast czarnego. RACZEJ nigdy nie zagram w WH40k (poczekam co wymyślą przy resecie tego systemu), więc figurka wylądowała na wystawowym cokoliku. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

sobota, 18 marca 2017

Triad of Lotus Dragon club starter

I nie dotrzymałem danej sobie obietnicy. Obiecałem sobie nie kupować kolejnych figurek nim nie pomaluję wszystkich z "szafy" i jakoś tak teraz wyszło, że jednak coś do swojej kolekcji przygarnąłem.
Razem ze szwagrem i dwoma kolegami postanowiliśmy pobawić się w coś, w co żaden z nas jeszcze nie grał. Padło na polską grę bitewną Wolsung SSG. Wybraliśmy sobie frakcje (każdy inną) i kupiliśmy figurki. Zdecydowałem się na starter box z drugiej (najnowszej) edycji gry dla frakcji Triad of Lotus Dragon. Pudełko zawiera 6 metalowych figurek, w tym dwóch bohaterów (postacie z fajkami - Hisao Shiryo i Mr Cheng) dla których dobrano pomocników w postaci Onryo i trzech Golemic Dragonling. Zestaw zawiera również karty postaci ze statystykami.  Figurki są fajnie wyrzeźbione, bez fajerwerków ale na tyle, że można je nazwać ładnymi. I do tego nieliczne linie podziału form dawały się łatwo usuwać.
W ten sposób przedstawiam pomalowany 'club starter' dla Orków z Dalekiego Wschodu świata Wolsung. Są imigrantami, w grze nienawidzą potęg Zachodu, które doprowadziły ich kraj do upadku, palą lotos i wykorzystują go przeciwko wrogom. Są odbiciem chińskich imigrantów w XIX-wiecznej Europie - mi się taki fluff bardzo podoba :).

piątek, 24 lutego 2017

Talisman miniatures

W celach archiwizacyjnych pozwolę sobie umieścić jeszcze grupowe zdjęcie wszystkich miniatur z podstawowego pudełka do gry planszowej Talisman.
Dokładniejsze zdjęcia poszczególnych postaci znajdziecie w poprzednich postach:


Dość powiedzieć, że figurki są bardzo niedokładne. Choć kilka miało swój urok (Mnich, Czarnoksiężnik, Minstrel, Druid czy Ropuchy) to większość malowałem jednak maszynowo. Ale wszystkie razem w kolorach wyglądają na planszy tak jak powinny - klimatycznie :)


poniedziałek, 20 lutego 2017

Talisman - Good characters

I ostatnie figurki z podstawowego pudełka do gry planszowej Talisman. Jest to 5 postaci o tak zwanym "dobrym sercu" ;) Są to kolejno: Mnich, Kapłan, Minstrel, Wróżka i Elf.
Zapraszam do obejrzenia zdjęcia.

środa, 15 lutego 2017

Stormcast Eternals Liberator

Liberator – sigmarycki wojownik-dusza. Spędziłem przy nim trochę godzin szlifując technikę malowania metali farbami niemetalicznymi. Dla tych co byli na ostatnim Hussarze – jest to dokładnie ta figurka jaką dawali przy konkursie speedpaint. Ja, po odpadnięciu w drugiej fazie turnieju, zabrałem swojego Sigmaritę jako trofeum do praktyk ;) Po jakimś czasie odkryłem świetne tutoriale z Painting Buddha i akurat jeden (ten), w którym Ben Komets malował dokładnie tę samą postać techniką NMM, i postanowiłem pomalować swojego razem z nim. Wcześniej wspomniałem o tych tutorialach przy okazji malowania klasycznego Space Marine (który nota bene był moim trofeum po pierwszej fazie speedpaintingu:). Tak w ogóle ten Sigmaryta to moja pierwsza pomalowana figurka dedykowana systemowi Warhammer: Age of Sigmar. Po tym małym projekcie zostały mi już tylko 4 (bitewne) figurki w „szafie”. W kolejnych postach na przemian z projektami planszówkowymi możecie się spodziewać Sigvalda Wspaniałego, Canoness Veridyan, jeszcze raz Liberatora (z promocyjnej gazetki AoS) i Slaughterpriesta (z wrześniowego White Dwarfa). Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

niedziela, 12 lutego 2017

Talisman - Neutral characters

Trzy czwarte pracy nad Talismanem skończone. Przedstawiam postacie o tak zwanym "neutralnym" charakterze, występujące w podstawowym pudle do gry planszowej Talisman. Odpowiednio: Wojownik, Druid, Złodziej, Krasnolud i Troll.  W poprzednich postach na blogu wystąpiły już postacie złe i ropuchy. Wszystkie malowane dokładnie w takich kolorach w jakich występują na kartach gry.

piątek, 27 stycznia 2017

Bitwa o Skalną Dolinę - kampania Warhammer Age of Sigmar

Figurkowy Karnawał Blogowy ed. XXIX. - Opowieść

Styczniowy temat Figurkowego Karnawału Blogowego zaproponował Koyoth z bloga Shadow Grey. A jest nim 'Opowieść'. Kolejne świetne zagadnienie bo każdy (w tym i ja) ma ciągoty do opowiadań. Już raz nawet popełniłem jedno takie w ramach VII. edycji FKB pod temat Michała z Dwarf Crypt - Ars Moriendi. Jak macie ochotę, to zapraszam do tego krótkiego tekstu jaki wtedy napisałem - Król Tysiąca Drzew, w pełni zasługującego na miano 'opowiadania'. Bo to, co przedstawię w obecnym FKB różni się formą. Chcę wam przedstawić moją kampanię Warhammera (czemu, skąd i po co, to napisałem na końcu artykułu). Tymczasem zapraszam do krótkiego opowiadania wprowadzającego Was w klimat tego o co bić się będą strony w kampanii Bitwa o Skalną Dolinę.

Spotkanie o świcie

opowiadanie wprowadzające

Kapitan często zastanawiał się jakim to chamem i prostakiem musi być Marszałek Północnego Regionu, że ten wysłał go na roczny pobyt w tej zapomnianej przez bogów chaosu granicznej krainie. Nawet nazwę miała nudną – Skalna Dolina. Nic poetyckiego – to naprawdę kamieniste rumowisko, szczątki skał jakie zsuwały się w dolinę z pobliskich gór przez eony, a pośrodku tej niecki – mała wieża, zwana (jakże trywialnie) Wieżą Strażników. Przybywając tutaj szybko objął dowództwo sprowadzając poprzednika do roli pokornego zastępcy.
Razem ze swoją nieliczną brygadą straży granicznej każdego ranka wyruszał na północne ścieżki okalających dolinę gór, pilnując i nasłuchując. Czasem rozbijali obozowisko gdzieś w przełęczach, nocowali i następnego dnia szli dalej, nanosząc na mapy coraz to nowe miejsca. Tak mijały miesiące a nuda zabijała go każdego dnia bardziej i bardziej. Nic dziwnego, że napitek z miodu był ucieczką z jakiej korzystał zawsze gdy nocowali poza wieżą.
- Kapitanie… kapitanie… zbudź się. Ktoś podchodzi do obozu. – zabrzmiał przyciszony głos zastępcy.
- uh… - dowódca mozolnie wstał z ziemi gdzie padł po nocnej hulance. Słońce jeszcze nie wstało ale horyzont jaśniał. Ognisko jeszcze się żarzyło. A głowa już tylko lekko ćmiła. – ehh… Zbieraj chłopa ! Co to za jedni ?
- Trudno powiedzieć. Kilkunastu zbrojnych. Zaraz wyjdą zza tego wzgórza, zmierzają w naszym kierunku!
Z daleka wyglądało to jak stado pszczół uganiających się po ulu. Lecz już po kilku przekleństwach rzuconych tu i tam wszyscy stali gotowi, z bronią w ręku i szli za swoim dowódcą w stronę wzgórza. Gdy ten po chwili ujrzał wrogą jednostkę jaka wyłoniła się zza drzew, parsknął:
- Phi ! Nas jest dwa razy więcej. Przygotujcie się. Rozprawimy się z nimi raz …. – Nie dokończył, gdyż za swoimi plecami żołnierze usłyszeli szczęk mieczy i toporów. – Na paskudnego Nurgla ! – wrzasnął.
Spod wzgórza rozległ się donośny głos:
- Poddajcie się ! Jesteście okrążeni a moi ludzie tylko czekają aż zanurzą swoje topory w waszych ciałach !

(...)

----

No i właśnie  - jeśli chcecie poznać dalsze losy Dowódcy straży granicznej i Dowódcy najeźdźców to musicie sami je dopowiedzieć rozgrywając małą kampanię Warhammer: Age of Sigmar pod tytułem Bitwa o Skalną Dolinę (plik do ściągnięcia poniżej).


ściągnij: Bitwa o Skalną Dolinę - kampania Warhammer Age of Sigmar (plik .pdf - waga 1,57 MB)


Kampanię skonstruowałem ponad półtora roku temu, dla siebie i okazjonalnych gier w moim gronie. Składają się na nią 3 scenariusze (bitwy). Nie jest to trudna i męcząca kampania, a właśnie lekka i przyjemna. Dostosowana do ludzi niewtajemniczonych w bitewniaki ale i będąca jednocześnie wyzwaniem dla starych wyjadaczy.
Pierwszy scenariusz to bitewka na zaledwie trzy jednostki na stronę (3 warscrolle). W zależności od wyniku tej bitwy każda następna ma inny przebieg. Drugi scenariusz to walka na 700 punktów a dopiero trzeci scenariusz to pełnoprawna (ale nadal mała) bitwa na 1200 punktów. W drugim i trzecim scenariuszu użyłem do określenia ilości wojsk systemu punktowego zawartego w General's Handbook ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby użyć jakiegokolwiek systemu punktowego jakich mnóstwo znajdziemy w sieci. Można też po prostu zagrać w tę kampanię według zasad Warhammer Fantasy Battle. Jak kto woli !
Przy okazji właśnie obecnego FKB przygotowałem opowiadanie wprowadzające, dopracowałem szczegóły kampanii (bo przecież ludzie w Internetach nie wybaczają błędów) i zawarłem wszystko w pliku .pdf do ściągnięcia (no bo co ja tam będę trzymał to tylko dla siebie:).
Jak chcecie pograć w krótkie, małe bitwy z opowieścią w tle to wybierzcie epickie imiona dla swoich dowódców i stańcie do walki o Skalną Dolinę !

środa, 25 stycznia 2017

Talisman - Evil characters

Cztery figurki z podstawowego pudełka do gry planszowej Talisman. Są to wszystkie postacie o tak zwanym 'Złym Charakterze' - kolejno: Czarownica, Ghoul, Czarnoksiężnik i Zabójca. Kilka dni temu opublikowałem Ropuchy z tego samego pudełka. Wziąłem się właśnie za postacie 'Neutralne' i za jakiś czas wystąpią na blogu. Zapraszam do obejrzenia zdjęcia.

niedziela, 22 stycznia 2017

Talisman - Toads

Bardzo, bardzo dawno temu zdarzyło mi się zagrać w grę planszową Magia i Miecz. Było to tak dawno, że w sumie nie wiem czy to w ogóle prawda. Dziś polska wersja tej niezwykle popularnej gry nosi nazwę jak oryginał, czyli Talisman (choć podtytuł, tylko w polskiej edycji, brzmi nadal Magia i Miecz). Najnowsza, 4. edycja gry wydana w 2008 roku, to odświeżone zasady edycji 1. i 2. oraz plastikowe figurki bohaterów i ropuch (zamiast zwykłych kart). Na pierwszy ogień (albo pierwsze bagno) przedstawiam Wam właśnie ropuchy. Reszta figurek (a jest ich 14) będzie się pojawiała dość nieregularnie, aż je pomaluję :)

piątek, 13 stycznia 2017

The Horned Rat miniatures - Chaos in the Old World

Strasznie długo czekałem na dodruk Rogatego Szczura - dodatku do gry planszowej Chaos w Starym Świecie. Fantasy Flight Games zdecydowało się chyba wznowić wszystkie gry na licencji Games Workshop nim oficjalnie taka współpraca zostanie zakończona z końcem lutego 2017 roku. O samym dodatku słyszałem wiele dobrego i ucieszyłem się jak dzieciak gdy go w końcu teraz dostałem przy okazji wznowienia. Rozszerzenie Rogaty Szczur zmienia wiele w samej rozgrywce. Dość powiedzieć, że wymienione zostają wszystkie talie kart w grze - zarówno talie bogów Chaosu i talia kart wydarzeń oraz pojawia się piąta strona konfliktu - Skaveni, wraz z 15 minifigurkami. Dostajemy Pana Roju, 3 Szczurogrów i 11 klanbraci. Figurki pomalowałem równie prosto jak prosto zostały wyrzeźbione i teraz są gotowe do walki - oto dzieci Rogatego Szczura.

niedziela, 1 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016 na Krypcie Królów

Miniony rok na Krypcie Królów to drugi dla którego robię roczne podsumowanie ogłaszając wszystkim odwiedzającym co też mi się udało osiągnąć w moim hobby albo i nie. Zapraszam do lektury !

Rok 2016 to 45 opublikowanych na blogu wpisów. Mniej o 16 niż w 2015, ale... pomalowałem dokładnie tę samą ilość figurek - czyli około 100 nie licząc znaczników czy markerów do gier. Wprawdzie miałem plany do publikowania minimum 1 wpisu tygodniowo, ale wymówki nie są mile widziane, więc o powodach mojej mniejszej, od zakładanej, aktywności nie napiszę ;)

Mimo to rok 2016 uważam za bardzo efektywny oraz udany dla mnie, jako modelarza. Nie ma to jak być docenionym przez krytyków i otrzymać na konkursach modelarskich wyróżnienia za swoje prace. Pierwsze moje wyróżnienie przypadło figurce Tyrant podczas majowego VII. Festiwalu Modelarskiego w Olsztynie. Kolejne już zgarnąłem za dioramę King's Woods podczas październikowego Hussara w Warszawie. Pozostałe dwa dioramkowe projekty nie wygrały dla mnie niczego, ale są to kolejne "niegrywalne" prace jakich dokonałem w roku 2016. Mowa tu o Snail Trainer oraz Cthulhu Egg.

Pomalowałem kilka band do gier. Dwie do Malifaux - Temple of the Dawn oraz Closing Time (plus dwie oddzielne niesamowite postacie Ama No Zako i Rail Golem) oraz jedną do Infiniti - Nomads, ze startera Operation Icestorm. Było też kilka gier planszowych, jak Choas in the Old World, Cyclades czy Gears of War. A tak to cały rok uciekł mi na blogu przy malowaniu pojedynczych postaci (najczęściej figurek z różnych systemów, jakie zalegały mi w szafie), z czego wiele z braku lepszej dla nich roli prószyłem śniegiem i przydzielałem do mojej ciągle rosnącej bandy Frostgrave. Z tych lepszych wspomnę Waywatcher, Wardancer, Dwarf Nobleman czy ostatni wpis w roku 2016 - The Vampire Wizard

No i nie zapomnijmy o Wielkim Dziele - bodajże najlepszej opublikowanej na tym blogu figurki !

Mimo, że blog dedykowany w sumie prezentacji zdjęć figurek to niezwykłą oglądalność miały wpisy "do czytania". Byliście mocno zainteresowani moimi przemyśleniami na temat doświadczeń z grą Age of Sigmar oraz emocjami jakie wzbudził we mnie odświeżony wrześniowy White Dwarf (są to dwa najczęściej odwiedzane wpisy na Krypcie Królów w 2016 roku). Dużą oglądalność, choć nie aż tak jak powyższe dwa artykuły, miał również post o nowym podręczniku zasad dla Warmachine.
Tutaj warto wspomnieć wpis o Space Marine, który mimo publikacji w grudniu przebojem wbił się do top 3 najczęściej wyświetlanych wpisów na moim blogu za 2016 rok, gdzie tak szybki przyrost wyświetleń zaskoczyłby niejednego. Widać magia Warhammera 40k przyciąga rzesze ludzi :) 


Przyznaję, że rok ten był nierówny. Nawet nie tknąłem makiet, jakie sobie obiecałem rok temu robić. Życie weryfikuje nieco dalekosiężne plany. Dlatego teraz żadnych takowych robić nie będę. To co obiecałem sobie w poprzednim podsumowaniu pozostaje nadal w mocy. Nadal w mojej szafie lgną się nie wiadomo jak figurki a rok 2017 już teraz wiem, że przyniesie mi ich jeszcze więcej niż poprzedni. 

Życzę wam wszystkim tego samego co zawsze - bądźcie zadowoleni ze swojego hobby. Ja ja bym chciał mieć czas na kilkugodzinne, codzienne sesje malowania. Ja wam właśnie tego życzę !