sobota, 18 marca 2017

Triad of Lotus Dragon club starter

I nie dotrzymałem danej sobie obietnicy. Obiecałem sobie nie kupować kolejnych figurek nim nie pomaluję wszystkich z "szafy" i jakoś tak teraz wyszło, że jednak coś do swojej kolekcji przygarnąłem.
Razem ze szwagrem i dwoma kolegami postanowiliśmy pobawić się w coś, w co żaden z nas jeszcze nie grał. Padło na polską grę bitewną Wolsung SSG. Wybraliśmy sobie frakcje (każdy inną) i kupiliśmy figurki. Zdecydowałem się na starter box z drugiej (najnowszej) edycji gry dla frakcji Triad of Lotus Dragon. Pudełko zawiera 6 metalowych figurek, w tym dwóch bohaterów (postacie z fajkami - Hisao Shiryo i Mr Cheng) dla których dobrano pomocników w postaci Onryo i trzech Golemic Dragonling. Zestaw zawiera również karty postaci ze statystykami.  Figurki są fajnie wyrzeźbione, bez fajerwerków ale na tyle, że można je nazwać ładnymi. I do tego nieliczne linie podziału form dawały się łatwo usuwać.
W ten sposób przedstawiam pomalowany 'club starter' dla Orków z Dalekiego Wschodu świata Wolsung. Są imigrantami, w grze nienawidzą potęg Zachodu, które doprowadziły ich kraj do upadku, palą lotos i wykorzystują go przeciwko wrogom. Są odbiciem chińskich imigrantów w XIX-wiecznej Europie - mi się taki fluff bardzo podoba :).







15 komentarzy:

  1. Fantastycznie wyszli :)
    Lubie te figurki i też kolejną bandę chcę zakupić (mam już Klub Wynalazców).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że masz :) Pamiętam. Nawet ciekawiło mnie czy w ogóle w to grasz czy już tylko w SAGA^ ?

      Usuń
  2. Wonderful and spectacular figures!

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonale pomalowani, szczególnie przypadł mi do gustu ten fioletowy trencz. Życzę udanej gry!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra robota. Klimatycznie pomalowane figurki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przypadli mi do gustu, świetne malowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta frakcja to w ogóle przypadła mi do gustu. Będę ją kupował na pewno o ile spodoba nam się gra.

      Usuń
  6. Ależ super. Nie miałem nigdy okazji przyglądnąć się temu systemowi ale figurki już mi się spodobały. W pierwszej chwili myślałem że to Malifauxy są.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie martw się, nie znam nikogo, komu udałoby się kiedykolwiek dotrzymać takiej obietnicy... Dobra robota z ludkami. Wielce udany doktor Paj-chi-wo/Mistrz Pai Mej, a człowiek w meloniku ubiera się u tego samego krawca, co Joker w wersji Nicholsona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej szybko pozbyłem się nowości w mojej szafie:-) Joker wyszedł zupełnie przypadkiem ...

      Usuń
  8. Uuuuu pięknie :)
    Ja się cały czas zastanawiam nad zakupem, ale dzięki takim postom jestem coraz bliżej podjęcia pozytywnej decyzji.

    OdpowiedzUsuń