Kiedyś przyszło mi pomalować taki oto zestaw miniatur do jakiejś gry w świecie Dungeon Quest. Przyszły w pudełku pełnym japońskich znaków i zdaje się (bo szukałem w sieci) był to rarytas na rynek japoński. Ale jak wygląda oryginalna gra to trudno mi było się doszukać - jest tego tyle, że zapewne tylko geeki z Kraju Kwitnącej Wiśni ogarniają te tematy. Ni mniej ni więcej - proste i szybkie malowanie.