Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chaos in the Old World. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chaos in the Old World. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 kwietnia 2017

Chaos in the Old World box organizer insert

Uboczny efekt mojej pracy z balsą, którym to się z Wami podzielę. W zapale pracy nad makietami postanowiłem zrobić sobie organizer dla gry planszowej Chaos w Starym Świecie i jej dodatku Rogaty Szczur. Wyjmowane moduły, gdzie każdy element gry ma swoje miejsce i jest od razu gotowy do użycia przez graczy pomaga w szybkim rozstawieniu i rozpoczęciu zabawy. W sumie świetna sprawa choć raczej dla miłośników porządku, którzy tak jak ja nie lubią jak wszystko bezwiednie wala się po pudełku w kilkudziesięciu woreczkach strunowych a przed rozpoczęciem gry trzeba wszystko rozdzielać, układać. A tak można od razu zacząć turlać kostki ;)
Wykonane z balsy 5mm i 3mm. Pomalowane lakierami kolorowymi w sprayu i na końcu jeszcze pociągnięte Nitrolakiem (lakier do parkietu).




piątek, 13 stycznia 2017

The Horned Rat miniatures - Chaos in the Old World

Strasznie długo czekałem na dodruk Rogatego Szczura - dodatku do gry planszowej Chaos w Starym Świecie. Fantasy Flight Games zdecydowało się chyba wznowić wszystkie gry na licencji Games Workshop nim oficjalnie taka współpraca zostanie zakończona z końcem lutego 2017 roku. O samym dodatku słyszałem wiele dobrego i ucieszyłem się jak dzieciak gdy go w końcu teraz dostałem przy okazji wznowienia. Rozszerzenie Rogaty Szczur zmienia wiele w samej rozgrywce. Dość powiedzieć, że wymienione zostają wszystkie talie kart w grze - zarówno talie bogów Chaosu i talia kart wydarzeń oraz pojawia się piąta strona konfliktu - Skaveni, wraz z 15 minifigurkami. Dostajemy Pana Roju, 3 Szczurogrów i 11 klanbraci. Figurki pomalowałem równie prosto jak prosto zostały wyrzeźbione i teraz są gotowe do walki - oto dzieci Rogatego Szczura.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Chaos in the Old World miniatures

Pachołki Khorna, śmierdziuchy Nurgla, dziwacy Tzeentcha i obleśnicy Slaanesha. Stary Świat powrócił (na chwilę) do Krypty Królów. Przedstawiam miniatury z gry planszowej Chaos w Starym Świecie. Moim zdaniem jednej z najlepszych gier wydanych w ostatnim dziesięcioleciu, autorstwa Erica Langa, twórcę naprawdę wielu przebojowych gier bez prądu. Malowałem figurki z jego XCOM The Board Game oraz kilka modeli z Arcadia Quest. A ten zestaw chaośników wszedł na mój warsztat już po raz drugi (poprzedni post sprzed dwóch lat - Chaos w Starym Świecie). Wtedy też rozpisałem się o jakości tychże figurek, więc teraz już tego robił nie będę :)
Zapraszam do galerii staroświatowych boskich sługusów.

niedziela, 20 lipca 2014

Chaos w Starym Świecie

Chaos w Starym Świecie. Niezwykle urodziwa gra planszowa ze świata Warhammer’a. Urodziwa gdyż na jej zestaw składają się oprócz standardowych: planszy, kostek, kart wszelkiego rodzaju – również figurki. Zresztą - dziwnym byłoby aby gra, która klimaty czerpie z bitewniaka, owych figurek nie miała. Tak więc figurki są – w ilości 45, podzielone na 4 fakcje bogów Chaosu : Khorn, Nurgle, Tzeentch i oczywiście Slaanesh. Recenzując jednak te figurki (nie grę) muszę wziąć pod uwagę, że ta planszówka (ta edycja w sumie) została wydana w 2009 roku. Tak więc figurki są, ale .... prezentują one bardzo dobrze wykonane rzemiosło niźli sztukę do jakiej są przyzwyczajeni gracze bitewniaków (piszę to, gdyż jako gra Warhammer’a jakiś poziom figurek może być wymagany). Figurki są tak naprawdę popasami (?) (takie radosne słowotwórstwo – skoro popiersie to od piersi w górę, to jak nazwać figurę powyżej pasa ?), nie mają nóg – są ustawione na cokołach – jak wymyślne figury szachowe. Ci co są obeznani z grą zapewne zauważą, że moje figurki kultystów (czyli tych podstawowych ludzików-wyznawców) są troszkę inne niż te zastane po otwarciu pudełka. Oryginalnie mają jeszcze sztandar chaosu wstawiony pomiędzy tymi postaciami –  i to właśnie te „kijki” sztandarowe były niezbyt sztywne (w sumie wyglądały jak kwiatki zginające się na wietrze), wyglądały naprawdę śmiesznie, więc je usunąłem. Podobny los spotkał głównego demona Khorna, któremu z powodu „plastelinowego” trzonka od topora (po prostu wylewka zastygła w złej pozie) usunąłem go i wstawiłem trzon z jakiegoś bitsa.  Figurki te to naprawdę proste rzeźby, aczkolwiek bardzo poprawne i tym samym idealnie wpasowujące się w klimat planszówki. Wprawdzie każda figurka została odlana z plastiku w kolorze odpowiadającym głównemu kolorowi strony konfliktu (Khorne -czerwony, Nurgle - zielony itp), ale czy uważacie, że mógłbym to tak zostawić  i ich nie pomalować ?:) Zapraszam do galerii tych jakże pogodnych stworków.