
Nie wątpiłem w to, że z Games Workshop poszedł w dobrym kierunku zostawiając Stary Świat w zapomnieniu i tworząc nowy, nazwany Erą Sigmara (mój dawny artykuł w rok po premierze - Age of Sigmar - dygresja gracza). Nie wątpiłem też, że z czasem lakoniczna historia powstania Wieloświatów po End of Times, poprzez książki fabularne, księgi armijne czy kampanijne, zostanie uzupełniona, dając poczucie ogromu i złożoności świata.
I tak się w stało !
Umówmy się jednak, że gracze (większość?) dla samego "fluffu" kupować niezbyt tanich podręczników i ksiąg nie będzie. Zresztą często opisują one mały wycinek historii nowych czasów, jego ludów i miejsc. Poza lekturą "gazetową" i kilku opowiastkach zawartych w obydwu Generals' Handbook i Skirmish nie czytałem niczego innego. Wobec tego brakowało mi kompleksowego ujęcia dziejów Sigmara, w taniej, fajnej do postawienia na półce, książeczce. No i jakiś czas temu natknąłem się na wzmianki o galopującej premierze kampanii Malign Portents...





