Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hasslefree Miniatures. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hasslefree Miniatures. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 listopada 2016

King's Woods

"Dla Jaggi nie ważne już było skąd potwór wypełzł, z jakiej czeluści. Ścigała go kilka tygodni, po puszczy, kierując się rzezią jaką po sobie zostawiał w okolicznych wioskach. Mówili, że to sługa boga podziemi. Kara za grzechy. Za jakie grzechy? – pytała siebie młoda wojowniczka. - Moja rodzina nie zasługiwała na rzeź. Moja córka mogła nadal żyć ! Teraz nic nie ma dla mnie znaczenia. Zmęczona pościgiem, żywiąc się pędami roślin i wodą ze strumyków, opadała z sił. - Wyrwę ci te przeklęte serce..."

I właśnie ten moment spotkania bezdusznego Potwora i wymęczonej pościgiem Wojowniczki przedstawia ta scena. Wojowniczka to figurka Veda-Ann od Hasslefree Miniatures a potwór to Teraph od Privateer Press, nominalnie służący w szeregach Legion of Everblight systemu Hordes. I jeszcze dodam, że kilka postów temu przy okazji FKB popełniłem prosty poradnik 'malowanie tarczy' dla Vedy-Ann.


Praca ta została wyróżniona na wystawie Hussar 2016 w kategorii Dioramy a z gustami sędziów się nie polemizuje ;)
Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

wtorek, 26 lipca 2016

Tarcza Veda-Ann

Figurkowy Karnawał Blogowy ed. XXIII. - Symbol

Symbol - Taki właśnie temat rządzi lipcowym Figurkowym Karnawałem Blogowym. Gospodarzem tej edycji jest Luca Lagao, twórca i pan bloga o zawrotnym tytule Gorzej się nie da...
Niezorientowanych zapraszam na stronę Danse Macabre autorstwa QC, gdzie jest pięknie przedstawiona lista dotychczasowych powziętych tematów w ramach FKB.
Na tę edycję przygotowałem tarczę, na której umieszczony symbol orła zwiastuje szybką śmierć patrzącego nań z przodu wroga. Tarcza jaka jest każdy widzi, lecz nie czułbym się dobrze przedstawiając tylko jedno finalne zdjęcie skończonej pracy. Stąd specjalnie pod tę edycję karnawału przygotowałem krótki poradnik malowania tarczy pochodzącej z figurki Veda-Ann od Hasslefree Miniatures. Sama zaś Veda-Ann nawiedzi blog zapewne już niedługo...