piątek, 17 października 2014

Khador Destroyer

Oto i drugi warjack z frakcji khador występujący w starterze dla dwóch graczy gry Warmachine - Destroyer. Pierwszego warjacka  - Juggernauta - znajdziecie tutaj a schocktrooperów (unit piechoty ze startera) tutaj. Zapraszam do galerii. 


środa, 15 października 2014

Khador Juggernaut

Oto pierwszy z dwóch warjack'ów frakcji Khador występujących w starterze gry Warmachine - Juggernaut. Jak widzicie, trzymam się z dala od frakcyjnego koloru (czerwonego) choć nie uniknąłem go tu i ówdzie, utrzymując jednak główny schemat kolorystyczny warmaszyny wokół brązu. Zapraszam do galerii.









niedziela, 28 września 2014

Khador Man-O-War Shocktroopers

Jestem jednym z tych ludzi, którzy na pewno nigdy nie pomalują danej frakcji w kolorach proponowanych przez producenta. Khador jako frakcja w Warmachine, która przedstawiana i malowana jest wszędzie w kolorach czerwieni (takie oczywiste nawiązanie do czerwonoarmistów) u mnie w ramach protestu (a co!) jest w kolorze khaki i brązu. Oddział jest częścią armii Khadoru ze startera dla dwóch graczy. Zostały jeszcze dwie warmaszyny i Warcaster, które mam nadzieję pomaluję przed grudniem (hehe, jakoś strasznie mało czasu mam ostatnio).  

czwartek, 11 września 2014

Nasze początki figurkowo-bitewne

Nim zaczniecie czytać ten artykuł, proszę zerknijcie wcześniej na wpis Inkuba na jego blogu Wojna w miniaturze. Mój artykuł jest niejako wejściówką na Figurkowy Karnawał Blogowy. Jest to też w sumie fajna okazja do napisania czegoś od siebie. Swój blog traktuję jako prezentację figurek, ale czasem aż się chce coś napisać, więc oto moje wspominki o „moich początkach figurkowo - bitewnych”.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Dragon Slayer z Bitwy o Przełęcz Czaszki (!) - Revised

Tak, Tak - jest to figurka Dragon Slayera ze startera WFB z 2006 roku. Była jedną z pierwszych pomalowanych przeze mnie figurek (kliknijcie tutaj aby zobaczyć jak wyglądała jeszcze tydzień temu - nieciekawie sami przyznacie:). Jest to dokładnie ta sama figurka - wyczyszczona (zmywaczem Wamod) i przemalowana aby bardziej cieszyła oko. Podstawka pochodzi z blistera Skink Priesta.
Jednocześnie na warsztat poszła figurka związanego Slayera (z tego samego zestawu), która wcześniej turlała mi się w pudełku z bitsami - teraz będzie służyła jako element terenu.





niedziela, 20 lipca 2014

Chaos w Starym Świecie

Chaos w Starym Świecie. Niezwykle urodziwa gra planszowa ze świata Warhammer’a. Urodziwa gdyż na jej zestaw składają się oprócz standardowych: planszy, kostek, kart wszelkiego rodzaju – również figurki. Zresztą - dziwnym byłoby aby gra, która klimaty czerpie z bitewniaka, owych figurek nie miała. Tak więc figurki są – w ilości 45, podzielone na 4 fakcje bogów Chaosu : Khorn, Nurgle, Tzeentch i oczywiście Slaanesh. Recenzując jednak te figurki (nie grę) muszę wziąć pod uwagę, że ta planszówka (ta edycja w sumie) została wydana w 2009 roku. Tak więc figurki są, ale .... prezentują one bardzo dobrze wykonane rzemiosło niźli sztukę do jakiej są przyzwyczajeni gracze bitewniaków (piszę to, gdyż jako gra Warhammer’a jakiś poziom figurek może być wymagany). Figurki są tak naprawdę popasami (?) (takie radosne słowotwórstwo – skoro popiersie to od piersi w górę, to jak nazwać figurę powyżej pasa ?), nie mają nóg – są ustawione na cokołach – jak wymyślne figury szachowe. Ci co są obeznani z grą zapewne zauważą, że moje figurki kultystów (czyli tych podstawowych ludzików-wyznawców) są troszkę inne niż te zastane po otwarciu pudełka. Oryginalnie mają jeszcze sztandar chaosu wstawiony pomiędzy tymi postaciami –  i to właśnie te „kijki” sztandarowe były niezbyt sztywne (w sumie wyglądały jak kwiatki zginające się na wietrze), wyglądały naprawdę śmiesznie, więc je usunąłem. Podobny los spotkał głównego demona Khorna, któremu z powodu „plastelinowego” trzonka od topora (po prostu wylewka zastygła w złej pozie) usunąłem go i wstawiłem trzon z jakiegoś bitsa.  Figurki te to naprawdę proste rzeźby, aczkolwiek bardzo poprawne i tym samym idealnie wpasowujące się w klimat planszówki. Wprawdzie każda figurka została odlana z plastiku w kolorze odpowiadającym głównemu kolorowi strony konfliktu (Khorne -czerwony, Nurgle - zielony itp), ale czy uważacie, że mógłbym to tak zostawić  i ich nie pomalować ?:) Zapraszam do galerii tych jakże pogodnych stworków.

środa, 2 lipca 2014

Jajo Mroku

Jajo Mroku aka Jajo Zagłady tudzież Niewykluty Ogr. Historia tego projektu jest tak pokręcona jak helisa mojego mrocznego DNA. W każdym bądź razie za bazę tej figurki posłużyło plastikowe wielkanocne jajo, które błąkało się (turlało) przez jakiś czas po biurkach mojego zespołu w pracy. W końcu nie wytrzymałem – zabrałem je do siebie z zamiarem wykonania operacji wargamingowej. Wypełniłem jajko masą gipsową, wyciąłem otwory na ręce (bitsy od Ogrów z WFB) i twarz (tu już inwencja twórcza z greenstuffem) i gotowe. W sumie nie myślałem, że jajo wyjdzie tak fajnie – miałem lekkie opory by zabrać je z powrotem do pracy zamiast do mojej prywatnej gablotki. Ale cóż – słowo się rzekło. Jajo stało się maskotką i reprezentacją mojego pracowego zespołu i dumnie strzeże nas ode złego.

sobota, 14 czerwca 2014

Krypta Królów zliebsterowana !

“Liebster Awards 2014” rozpanoszyła się na bitewniakowej blogosferze niczym Parchowa Zaraza po Migotliwej Wstędze. Dotarła również i do tego ciemnego zakątka zwanego Kryptą Królów. Jako że król tej krypty (skostniały i niemrawy szkielet – który mimo to zdołał ukończyć niedawno olsztyński sprint triathlon) był/jest niejako zajęty (przebudową swojego grobowca) dopiero teraz, po około 2 tygodniach od nominacji, odpowie na wezwanie Kolekcjonerki, przekaże swoje nominacje dalej w świat i wróci do swoich, jakże ważnych, obowiązków.
Tym oto pięknym, prozą pisanym, wstępem chciałbym wielce podziękować Kolekcjonerce za duchowe (sic!) wsparcie dla Krypty Królów :). Dzięki za nominację! 
A teraz do dzieła !