niedziela, 23 października 2016

Etykiety na podstawki, cokoły, sceny

Figurkowy Karnawał Blogowy ed. XXVI. - Mój sposób na ...

...etykietkę z tytułem naszej pracy/figurki/sceny do przyklejenia na cokole czy podstawce scenicznej.
"Mój sposób na..." to temat XXVI. Figurkowego Karnawału Blogowego, którego patronem w tym miesiącu jest Dominig turlający kostki na blogu Kostka Domina.

Bardzo fajnie jest przyozdobić ukończoną figurkę jakąś plakietką z tytułem, która jeśli nie nadaje jakiejś dodatkowej głębi pomalowanej scenie to przynajmniej nosi nazwę użytej na niej postaci. Najczęściej jeśli już dana scena wymaga tytułu to nadaje się go na dwa sposoby:
- albo zupełnie nie używa się etykiet i tytuł maluje się kaligraficzną czcionką bezpośrednio na cokole/podstawce, albo ...
- albo korzysta się ze sposobu drukowania etykiet na folii, tak jak to przedstawił swego czasu ARBAL na swoim blogu Coloured Dust (tutaj) - rozwiązanie, którym posłużyłem się kilkukrotnie na moich figurkach.

środa, 19 października 2016

Cokół od Scibor Monstrous Miniatures - malowanie efektu drewna

Dziś zaprezentuję na blogu krok po kroku proces malowania cokołu od Scibor Monstrous Miniatures. Cokół ten, wykonany z wysokiej jakości żywicy, jest imitacją drewnianego. Z jednej strony można zadać pytanie - skoro jest imitacją drewnianego to czemu po prostu nie użyć owego właśnie z takiego tworzywa ? Otóż można, byłoby nawet łatwiej, pewnie ładniej, ale skoro jest i wersja żywiczna to jest okazja do poćwiczenia malowania efektu drewna.
Cokół nie jest samodzielnym produktem od Ścibora. Jest częścią dość ciekawej (jak dla mnie) figurki z pogranicza horroru i groteski - Cthulhu Egg. Ta już czeka na publikację - trzeba ją tylko dokleić do tego cokołu...

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z każdej fazy pracy nad tym cokołem. 

sobota, 15 października 2016

Cyclades miniatures

No i mam hat trick. Miniatury z gry planszowej Cyklady występują na moim blogu już po raz trzeci. Wcześniej malowałem je dla kuzyna, potem kumpla a teraz znów dla kolegi. Poprzednie podejścia możecie zobaczyc tu i tu. Dobór kolorów zgodny z kartami do gry, jedynie Krakena, jako najfajniejszego z całej bandy potworów, postanowiłem pomalować na zielono zamiast purpurowo-różowo. Kolega raczej zawiedziony nie był:-)


sobota, 8 października 2016

Lanyssa Ryssyl, Nyss Sorceress

Powracam na bloga po dłuższej nieobecności - nareszcie. Moja absencja spowodowana była nie tzw. wypaleniem a bardziej prozaicznym czynnikiem – odejściem na emeryturę mojego prawie 10 letniego laptopa, na którym pracowałem, kadrowałem zdjęcia i ogólnie używałem go jako jedynego kontaktu ze światem blogosfery. Pewnie niewielu, ale jednak, zauważyło, że coś tam próbowałem przez ten miesiąc komentować na bitewnych blogach, ale pisanie na tablecie to nie moja bajka choć zacząłem się w tym wprawiać, między innymi uzupełniając content na ledwo co utworzonej na ostatnim bezdechu laptopa mojej stronie Anolecrab na Facebooku oraz podobnym w nazwie koncie na Twitterze (@Anolecrab_Art). Dziś już z nowym nareszcie osprzętem powracam i zabieram się do publikacji (bo miesiąc próżny nie był). 

Na dziś jedynie lekka rozgrzewka - Minion od Privateer Press dla ich systemu Hordes. Jest to kolejna miniatura z szafy, którą to obiecałem sobie wyczyścić z zalegających mi figurek do końca tego roku. Lanyssa Ryssyl to jak dla mnie ni pies ni wydra – trochę dziwna postać. Mogłem ją wykorzystać tylko do jednego - do mojej bandy Frostgrave, chociażby jako Treasure Hunter. Rzeźba jest dość prosta i toporna , gdzieś z pierwszych lat tego wieku. Nic więcej o tej figurce napisać się nie da poza tym, że piękna to ona nie jest ;)

czwartek, 1 września 2016

Odmieniony White Dwarf - Wrzesień 2016

Czy zastanawialiście się czy warto pochylić się nad nowym White Dwarf’em i czy serduszko mocniej zabije gdy przewracając strony ujrzycie artykuły i zdjęcia ewidentnie odnoszące się do lat świetności tego magazynu? No cóż. To będzie krótka recenzja z subiektywną oceną zawartości odrestaurowanego Białego Krasnoluda. Bo trzeba napisać jedno: pod względem ekonomicznym kupno tego numeru jak najbardziej się opłaca. Za 30 PLN dostajemy 150 stron magazynu i figurkę wartą 90 PLN. A figurka ładna jest.  

Na początek dementowanie plotek jakie od kilkunastu tygodni pojawiały się w sieci, niby to potwierdzane przez kogoś kto zna żonę kogoś, który pracuje w GW. Oczywiście można je włożyć między bajki. Pisano, że nie będzie reklam ani promocji nowych produktów a magazyn będzie się skupiał tylko na modelarskich, bitewnych i kolekcjonerskich aspektach figurkowego hobby. Pierwsze 20 stron to działy ‘Planet Warhammer’ i ‘In Stores Now’ – czyli właśnie promocje, reklamy, nowe produkty, cenniki i daty premier poszczególnych pudełek i blistrów. Trzeba jednak przyznać, że robią to z klasą i nie jest to tak nachalne jak poprzednio. Każdy produkt jest dość fajnie opisany, 'ozdjęciowany' a tabelka z cenami i datą premiery jest drobna i ładnie wkomponowana w układ strony – nie razi, a czytelnik ma wręcz ochotę spojrzeć na orientacyjną cenę nowego produktu. Generalnie nie mam zastrzeżeń do tej części magazynu. 

niedziela, 21 sierpnia 2016

Chaos in the Old World miniatures

Pachołki Khorna, śmierdziuchy Nurgla, dziwacy Tzeentcha i obleśnicy Slaanesha. Stary Świat powrócił (na chwilę) do Krypty Królów. Przedstawiam miniatury z gry planszowej Chaos w Starym Świecie. Moim zdaniem jednej z najlepszych gier wydanych w ostatnim dziesięcioleciu, autorstwa Erica Langa, twórcę naprawdę wielu przebojowych gier bez prądu. Malowałem figurki z jego XCOM The Board Game oraz kilka modeli z Arcadia Quest. A ten zestaw chaośników wszedł na mój warsztat już po raz drugi (poprzedni post sprzed dwóch lat - Chaos w Starym Świecie). Wtedy też rozpisałem się o jakości tychże figurek, więc teraz już tego robił nie będę :)
Zapraszam do galerii staroświatowych boskich sługusów.

sobota, 13 sierpnia 2016

Gnoblars

Figurkowy Karnawał Blogowy ed. XXIV. - Złoczyńca

Ostatniego dnia lipca spodkładowałem te oto trzy figurki Gnoblarów by następnego dnia ujrzeć sierpniowy temat Figurkowego Karnawału Blogowego, jakim jest: Złoczyńca. Tym razem temat FKB dopasował się do mnie a nie na odwrót :) Karnawał w miesiącu sierpniu prowadzi Tomek z bloga Sobie maluję a tutaj macie listę (lista FKB) wszystkich dotychczasowych karnawałowych  tematów. 
Gnoblary same w sobie to mali rozbójnicy i dokładnie w takich rolach występują dziś u mnie. Zmienili tylko barwy - już nie robią burd w Starym Świecie, lecz zaciągnęli się jako Thugs (zbiry) do mojej bandy poszukiwaczy skarbów w mieście Frostgrave.
Figurki pochodzą ze starych, warhammerowych zestawów Ogrów. Nie znajdowały się w dedykowanych tej (pod)rasie boxach (o ile dobrze pamiętam) a były jedynie dodatkami na podstawki ich panów, tyrantów, rzeźników, hunterów czy kto to tam wie. W sumie to w moich łapkach było kilkanaście takich figurek-bitsów (wszystkie składały się z dwóch części - głowy i całej reszty), z czego zostawiłem sobie trzy różne aby w przyszłości je wykorzystać. O właśnie tak :

środa, 10 sierpnia 2016

Oldschool Waywatcher, model nr 2

Druga z oldschoolowych rzeźb Waywatcher’ów jakie zalegają u mnie w szafie. Ten model nigdy nie został pomalowany. Po 20 latach kopnęło go to szczęście i się wziąłem. Model jest z tego samego roku co poprzedni prezentowany przeze mnie Waywatcher (czyli 1996) ale rzeźba nie jest aż tak ciekawa. Posiadam trzy takie postacie i raczej na pewno skończy się tylko na tym jednym Leśniku. Już w trakcie malowania trochę się męczyłem i straciłem zapał forsując przesunięcie wirtualnej strzałki balansu w stronę szybkości kosztem staranności. Po prostu model mi nie podpasował i mój pędzelek go nie lubił. Jego nieszczęście, że już nigdy nie stanie w szeregach Leśnych Elfów (†) walcząc z Krasnoludami (†) czy Orkami i Goblinami (†). Jako postać, która weszła teraz do świata legend i baśni opowiadanych w Nowym Świecie Sigmara, aby żyć i nadal walczyć, przydzieliłem ją do ekipy poszukiwaczy skarbów w mieście Frostgrave. 
Oto oldschool Waywatcher nr 2: