piątek, 27 stycznia 2017

Bitwa o Skalną Dolinę - kampania Warhammer Age of Sigmar

Figurkowy Karnawał Blogowy ed. XXIX. - Opowieść

Styczniowy temat Figurkowego Karnawału Blogowego zaproponował Koyoth z bloga Shadow Grey. A jest nim 'Opowieść'. Kolejne świetne zagadnienie bo każdy (w tym i ja) ma ciągoty do opowiadań. Już raz nawet popełniłem jedno takie w ramach VII. edycji FKB pod temat Michała z Dwarf Crypt - Ars Moriendi. Jak macie ochotę, to zapraszam do tego krótkiego tekstu jaki wtedy napisałem - Król Tysiąca Drzew, w pełni zasługującego na miano 'opowiadania'. Bo to, co przedstawię w obecnym FKB różni się formą. Chcę wam przedstawić moją kampanię Warhammera (czemu, skąd i po co, to napisałem na końcu artykułu). Tymczasem zapraszam do krótkiego opowiadania wprowadzającego Was w klimat tego o co bić się będą strony w kampanii Bitwa o Skalną Dolinę.

Spotkanie o świcie

opowiadanie wprowadzające

Kapitan często zastanawiał się jakim to chamem i prostakiem musi być Marszałek Północnego Regionu, że ten wysłał go na roczny pobyt w tej zapomnianej przez bogów chaosu granicznej krainie. Nawet nazwę miała nudną – Skalna Dolina. Nic poetyckiego – to naprawdę kamieniste rumowisko, szczątki skał jakie zsuwały się w dolinę z pobliskich gór przez eony, a pośrodku tej niecki – mała wieża, zwana (jakże trywialnie) Wieżą Strażników. Przybywając tutaj szybko objął dowództwo sprowadzając poprzednika do roli pokornego zastępcy.
Razem ze swoją nieliczną brygadą straży granicznej każdego ranka wyruszał na północne ścieżki okalających dolinę gór, pilnując i nasłuchując. Czasem rozbijali obozowisko gdzieś w przełęczach, nocowali i następnego dnia szli dalej, nanosząc na mapy coraz to nowe miejsca. Tak mijały miesiące a nuda zabijała go każdego dnia bardziej i bardziej. Nic dziwnego, że napitek z miodu był ucieczką z jakiej korzystał zawsze gdy nocowali poza wieżą.
- Kapitanie… kapitanie… zbudź się. Ktoś podchodzi do obozu. – zabrzmiał przyciszony głos zastępcy.
- uh… - dowódca mozolnie wstał z ziemi gdzie padł po nocnej hulance. Słońce jeszcze nie wstało ale horyzont jaśniał. Ognisko jeszcze się żarzyło. A głowa już tylko lekko ćmiła. – ehh… Zbieraj chłopa ! Co to za jedni ?
- Trudno powiedzieć. Kilkunastu zbrojnych. Zaraz wyjdą zza tego wzgórza, zmierzają w naszym kierunku!
Z daleka wyglądało to jak stado pszczół uganiających się po ulu. Lecz już po kilku przekleństwach rzuconych tu i tam wszyscy stali gotowi, z bronią w ręku i szli za swoim dowódcą w stronę wzgórza. Gdy ten po chwili ujrzał wrogą jednostkę jaka wyłoniła się zza drzew, parsknął:
- Phi ! Nas jest dwa razy więcej. Przygotujcie się. Rozprawimy się z nimi raz …. – Nie dokończył, gdyż za swoimi plecami żołnierze usłyszeli szczęk mieczy i toporów. – Na paskudnego Nurgla ! – wrzasnął.
Spod wzgórza rozległ się donośny głos:
- Poddajcie się ! Jesteście okrążeni a moi ludzie tylko czekają aż zanurzą swoje topory w waszych ciałach !

(...)

----

No i właśnie  - jeśli chcecie poznać dalsze losy Dowódcy straży granicznej i Dowódcy najeźdźców to musicie sami je dopowiedzieć rozgrywając małą kampanię Warhammer: Age of Sigmar pod tytułem Bitwa o Skalną Dolinę (plik do ściągnięcia poniżej).


ściągnij: Bitwa o Skalną Dolinę - kampania Warhammer Age of Sigmar (plik .pdf - waga 1,57 MB)


Kampanię skonstruowałem ponad półtora roku temu, dla siebie i okazjonalnych gier w moim gronie. Składają się na nią 3 scenariusze (bitwy). Nie jest to trudna i męcząca kampania, a właśnie lekka i przyjemna. Dostosowana do ludzi niewtajemniczonych w bitewniaki ale i będąca jednocześnie wyzwaniem dla starych wyjadaczy.
Pierwszy scenariusz to bitewka na zaledwie trzy jednostki na stronę (3 warscrolle). W zależności od wyniku tej bitwy każda następna ma inny przebieg. Drugi scenariusz to walka na 700 punktów a dopiero trzeci scenariusz to pełnoprawna (ale nadal mała) bitwa na 1200 punktów. W drugim i trzecim scenariuszu użyłem do określenia ilości wojsk systemu punktowego zawartego w General's Handbook ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby użyć jakiegokolwiek systemu punktowego jakich mnóstwo znajdziemy w sieci. Można też po prostu zagrać w tę kampanię według zasad Warhammer Fantasy Battle. Jak kto woli !
Przy okazji właśnie obecnego FKB przygotowałem opowiadanie wprowadzające, dopracowałem szczegóły kampanii (bo przecież ludzie w Internetach nie wybaczają błędów) i zawarłem wszystko w pliku .pdf do ściągnięcia (no bo co ja tam będę trzymał to tylko dla siebie:).
Jak chcecie pograć w krótkie, małe bitwy z opowieścią w tle to wybierzcie epickie imiona dla swoich dowódców i stańcie do walki o Skalną Dolinę !

środa, 25 stycznia 2017

Talisman - Evil characters

Cztery figurki z podstawowego pudełka do gry planszowej Talisman. Są to wszystkie postacie o tak zwanym 'Złym Charakterze' - kolejno: Czarownica, Ghoul, Czarnoksiężnik i Zabójca. Kilka dni temu opublikowałem Ropuchy z tego samego pudełka. Wziąłem się właśnie za postacie 'Neutralne' i za jakiś czas wystąpią na blogu. Zapraszam do obejrzenia zdjęcia.

niedziela, 22 stycznia 2017

Talisman - Toads

Bardzo, bardzo dawno temu zdarzyło mi się zagrać w grę planszową Magia i Miecz. Było to tak dawno, że w sumie nie wiem czy to w ogóle prawda. Dziś polska wersja tej niezwykle popularnej gry nosi nazwę jak oryginał, czyli Talisman (choć podtytuł, tylko w polskiej edycji, brzmi nadal Magia i Miecz). Najnowsza, 4. edycja gry wydana w 2008 roku, to odświeżone zasady edycji 1. i 2. oraz plastikowe figurki bohaterów i ropuch (zamiast zwykłych kart). Na pierwszy ogień (albo pierwsze bagno) przedstawiam Wam właśnie ropuchy. Reszta figurek (a jest ich 14) będzie się pojawiała dość nieregularnie, aż je pomaluję :)

piątek, 13 stycznia 2017

The Horned Rat miniatures - Chaos in the Old World

Strasznie długo czekałem na dodruk Rogatego Szczura - dodatku do gry planszowej Chaos w Starym Świecie. Fantasy Flight Games zdecydowało się chyba wznowić wszystkie gry na licencji Games Workshop nim oficjalnie taka współpraca zostanie zakończona z końcem lutego 2017 roku. O samym dodatku słyszałem wiele dobrego i ucieszyłem się jak dzieciak gdy go w końcu teraz dostałem przy okazji wznowienia. Rozszerzenie Rogaty Szczur zmienia wiele w samej rozgrywce. Dość powiedzieć, że wymienione zostają wszystkie talie kart w grze - zarówno talie bogów Chaosu i talia kart wydarzeń oraz pojawia się piąta strona konfliktu - Skaveni, wraz z 15 minifigurkami. Dostajemy Pana Roju, 3 Szczurogrów i 11 klanbraci. Figurki pomalowałem równie prosto jak prosto zostały wyrzeźbione i teraz są gotowe do walki - oto dzieci Rogatego Szczura.

niedziela, 1 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016 na Krypcie Królów

Miniony rok na Krypcie Królów to drugi dla którego robię roczne podsumowanie ogłaszając wszystkim odwiedzającym co też mi się udało osiągnąć w moim hobby albo i nie. Zapraszam do lektury !

Rok 2016 to 45 opublikowanych na blogu wpisów. Mniej o 16 niż w 2015, ale... pomalowałem dokładnie tę samą ilość figurek - czyli około 100 nie licząc znaczników czy markerów do gier. Wprawdzie miałem plany do publikowania minimum 1 wpisu tygodniowo, ale wymówki nie są mile widziane, więc o powodach mojej mniejszej, od zakładanej, aktywności nie napiszę ;)

Mimo to rok 2016 uważam za bardzo efektywny oraz udany dla mnie, jako modelarza. Nie ma to jak być docenionym przez krytyków i otrzymać na konkursach modelarskich wyróżnienia za swoje prace. Pierwsze moje wyróżnienie przypadło figurce Tyrant podczas majowego VII. Festiwalu Modelarskiego w Olsztynie. Kolejne już zgarnąłem za dioramę King's Woods podczas październikowego Hussara w Warszawie. Pozostałe dwa dioramkowe projekty nie wygrały dla mnie niczego, ale są to kolejne "niegrywalne" prace jakich dokonałem w roku 2016. Mowa tu o Snail Trainer oraz Cthulhu Egg.

Pomalowałem kilka band do gier. Dwie do Malifaux - Temple of the Dawn oraz Closing Time (plus dwie oddzielne niesamowite postacie Ama No Zako i Rail Golem) oraz jedną do Infiniti - Nomads, ze startera Operation Icestorm. Było też kilka gier planszowych, jak Choas in the Old World, Cyclades czy Gears of War. A tak to cały rok uciekł mi na blogu przy malowaniu pojedynczych postaci (najczęściej figurek z różnych systemów, jakie zalegały mi w szafie), z czego wiele z braku lepszej dla nich roli prószyłem śniegiem i przydzielałem do mojej ciągle rosnącej bandy Frostgrave. Z tych lepszych wspomnę Waywatcher, Wardancer, Dwarf Nobleman czy ostatni wpis w roku 2016 - The Vampire Wizard

No i nie zapomnijmy o Wielkim Dziele - bodajże najlepszej opublikowanej na tym blogu figurki !

Mimo, że blog dedykowany w sumie prezentacji zdjęć figurek to niezwykłą oglądalność miały wpisy "do czytania". Byliście mocno zainteresowani moimi przemyśleniami na temat doświadczeń z grą Age of Sigmar oraz emocjami jakie wzbudził we mnie odświeżony wrześniowy White Dwarf (są to dwa najczęściej odwiedzane wpisy na Krypcie Królów w 2016 roku). Dużą oglądalność, choć nie aż tak jak powyższe dwa artykuły, miał również post o nowym podręczniku zasad dla Warmachine.
Tutaj warto wspomnieć wpis o Space Marine, który mimo publikacji w grudniu przebojem wbił się do top 3 najczęściej wyświetlanych wpisów na moim blogu za 2016 rok, gdzie tak szybki przyrost wyświetleń zaskoczyłby niejednego. Widać magia Warhammera 40k przyciąga rzesze ludzi :) 


Przyznaję, że rok ten był nierówny. Nawet nie tknąłem makiet, jakie sobie obiecałem rok temu robić. Życie weryfikuje nieco dalekosiężne plany. Dlatego teraz żadnych takowych robić nie będę. To co obiecałem sobie w poprzednim podsumowaniu pozostaje nadal w mocy. Nadal w mojej szafie lgną się nie wiadomo jak figurki a rok 2017 już teraz wiem, że przyniesie mi ich jeszcze więcej niż poprzedni. 

Życzę wam wszystkim tego samego co zawsze - bądźcie zadowoleni ze swojego hobby. Ja ja bym chciał mieć czas na kilkugodzinne, codzienne sesje malowania. Ja wam właśnie tego życzę !